Nie będę tutaj wdawał się w detale technologii, bo nie o to tu idzie. Główną myślą przewodnią będzie nawiązanie do niechlubnej działalności Krajowej Rady Radiowej i Telewizyjnej.

Nadawanie programów rozpoczęło się w latach 20. XX w. Początki technik radowych sięgają roku 1894, kiedy to Włoch Cugielmo Marconi – dwudziestoletni młodzieniec rozpoczął swoje eksperymenty z prądem i emisją nieznanych wtedy jeszcze fal radiowych.

Zauważył wtedy coś, co go zafrapowało a polegało to na otwieraniu i zamykaniu obwodu elektrycznego. Były to pierwsze próby nadawania sygnałów na odległość, które już w 1895 roku sięgały odlegości około jednego kilometra. Te zainteresowania nie znalazły  jednak oddźwięku w rodzinnych stronach i młody wynalazca już w lutym, korzystając z powiązań rodzinnych, udał się do Anglii, gdzie swoim spostrzeżeniem próbował zainteresować Zarząd Poczty Brytyjskiej.

Wynalazek opierał się na prostym wyłączniku prądu, znanym wtedy jako „klucz” i tenże „klucz” pozwalał na nadawanie znaków odpowiadających alfabetowi Morse’a.

Ramy tego artykułu nie pozwalają na rozwinięcie wątku, kiedy młody, przecież dopiero dwudziestoletni Cugielmo poznał znany już od 1830 roku telegraf elektryczny.

Można zatem poddać w wątpliwość, czy rzeczywiście akurat Cugielmo Marconi jest prekursorem techniki radiowej.

Ważne, że już w 1896 roku sygnał nadawany kluczem Morse’a był odbierany w odległości jednego kilometra bez połączenia przewodami elektrycznymi. Niedługo, bo w 1899 roku kod Morse’a bez pośrednictwa przewodów elektrycznych można było przekazać z Anglii na Kontynent Europejski a w 1901 nawiązano pierwszą łączność radiową z Ameryką.

Marconi w swoich pracach wykorzystał cewkę elektryczną pomysłu(?) serbskiego wynalazcy Nicola Tesli, który co najmniej 10 lat wcześniej opublikował swoje doświadczenia z cewką elektromagnetyczną i współpracował ze znanym amerykańskim wynalazcą, Tomaszem Edisonem.

Warto także w tym miejscu wspomnieć rosyjskiego wynalazcę Aleksandra Stiepanowicza Popowa, który w 1895 roku zaprezentował swój pierwszy odbiornik radiowy. Popow zainteresowany był odbieraniem fali elektromagnetycznej, a zjawisko to pozwalało mu na przewidywanie niebezpieczeństwa burzy. Jego odbiornik pozwalał na wykrycie burzy z odległości już 30 kilometrów. Od 1897 roku prowadził prace nad uzyskaniem łączności z lądu z okrętami, co udawało się na odległość już do 5 km.

W 1900 roku wykazał znajomość wyników prac eksperymentalnych zarówno Tesli (ten prowadził swoje prace nad radiem już w 1893 roku) oraz Marconim.

W 1900 roku  jego urządzenie praktycznie wykorzystano w akcji ratowniczej poszukiwania rybaków uwięzionych na dryfującej krze.

 

Te epokowe wynalazki, które powstały na bazie wymiany myśli technicznej, zainicjowały powstanie wytwórni sprzętu do budowy nadajników oraz odbiorników. Początkowe nadawanie sygnałów kodem Morse’a zostało wzbogacone o możliwość przesyłania głosu a techniki przesyłania obrazu były znane już w 1928 roku (USA, Anglia) a w Polsce od 1931 roku (Katowice, 1937 - Warszawa). Technika nadawania ruchomego obrazu fotograficznego została opatentowana w Anglii przez Jana Szczepanika (spod Tarnowa) już w 1897 roku.

 

Tu nwiążę do mojego respondenta, Bisnetusa, który bardzo radykalnie odcina się od pewnych źródeł informacji. Cóż, jego wola. Tym krótkim artykułem chciałem przybliżyć temat radiofonii i telewizji jako coś, co stało się akurat nowością, coś, bez czego po stu latach nie wyobrażamy sobie dnia...

Źródła informacji – technikami nadawania zajmuję się od najmłodszych lat. Nie jest to zainteresowanie zawodowe, jest to zainteresowanie towarzyszące woli poznania. Trudno jest mi przytoczyć szczegółowe publikacje, bo każda dotyczyłaby tylko jakiegoś szczegółu, dlatego odniosę się do najwygodniejszego dzisiaj źródła – czyli do internetu. Właściwie do encyklopedii dostępnej prez krótkie wpisanie zagadnienia w wyszukiwarce. Tu otwiera się ogromna ilość stron poświęconych tematowi. Sugeruję wybrać w pierwszej kolejności WIKI-encyklopedię

(proponuję od tego linka -http://pl.wikipedia.org/wiki/Telektroskop)

potem wrzucić słowo „radio” i tak po nitce do kłębka odnajdziemy i poszczególne osoby zwiżane z danym zagadnieniem (wymieniłem tylko te bezpośrednio związane z powstaniem techniki radiowej), i ich osiągnięcia, ale też na końcu każdego z artykułów odnajdziemy inne źródła, także pisane. Dzięki temu można zweryfikować informacje w encyklopedii  tworzonej spontanicznie przez internautów, ale jeżeli potraktujemy je jako zalążek naszego centrum zainteresowania, to warto z tego skorzystać.

Wracając do myśli przewodniej – kilka osób podnosiło problem koncesji na nadawanie i pytało, co „odpłatnie” i dlaczego „TV TRWAM” ma mieć coś „nieodpłatnie”.

Tu mam niespodziankę – 14 I 2012 r. w Rozmowach niedokończonych miała miejsce rozmowa z osobami odpowiedzialnymi za organizację pracy TV TRWAM oraz za złożenie wniosku o przydzielenie miejsca na multipleksie. W tych rozmowach bardzo dokładnie przedstawiono całą procedurę ubiegania się o takie miejsce a także przedstawiono pracę KRRiTV w zakresie rozpoznania wniosków o przydzielenie na multipleksie. W tych rozmowach przybliżono zagadnienie powstania multileksów, na czym one mają polegać i dokładnie przedstawiono, czego dotyczy protest przeciwko pominięciu wniosku Fundacji Lux Veritatis o przyznanie miejsca na multipleksie. Audycja jest dostępna do odsłuchania pod adresem –

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=29078

a tytuł tego programu jest następujący :

Cyfryzacja telewizji naziemnej w Polsce. Walka o miejsce dla TV Trwam na Multipleksie (cz.I)

Polecam wysłuchanie tej rozmowy, aby mieć właściwe rozeznanie w temacie. Od razu wyjaśnię, że nie ma niczego „za darmo”, wprost przeciwnie. Ustalenia zasad dostępu są określone jednoznacznie, ale darmowe rozdawnictwo prowadzi niestety, KRRiTV nie bacząc na należności, jakie należy płacić za dostęp do multipleksów.

W audycji także jest informacja na temat, czy rzeczywiście musimy inwestować w nowoczesne odbiorniki TV. Okazuje się, że wcale tak nie jest a w najszczęśliwszym położeniu są osoby korzystające z sieci telewizji kablowej. Wystarczy, że płaczą na abonament i o nic nie muszą martwić się.

 

361 280, 15.01.2012, 10.45