Cały świat „pasjonuje się” przypadkiem kapitana, który pierwszy opuścił statek pozostawiając na nim przerażonych uczestników relaksowego rejsu wzdłuż wybrzeża. Tyle w świecie.
A w Polsce „nasz kapitan”, niedoceniany przez społeczeństwo „słoneczko Peru” prze do zjednoczenia Polski z umierającą ideą unii gospodarczej.
Dziwne jest to jego działanie, ponieważ czym innym jest rzekoma elita polityczna w stosunku do woli społeczeństwa.
Rząd jest od realizacji oczekiwań społecznych, a tak naprawdę wykształciła się to grupa zorganizowana w administracji państwem, która zagarnia ogromną część dochodu wypracowanego przez całe społeczeństwo.
Rząd różnymi sposobami zdzierając ze społeczeństwa jego krwawicę usiłuje odebrać mu jego duszę, jego kulturę, jego wiarę.
Podobnie było z wprowadzeniem komunizmu pod dyktando reżimu stalinowskiego, kiedy to likwidowano polskich przedsiębiorców traktując ich jako „kułaków”.
Uważam, że nie można ustąpić głupcowi, bo jeżeli będziemy przyjmować głupie propozycje do realizacji, to trudno będzie oczekiwać, żeby nie wyjść na głupka.
Dzisiaj walczymy o telewizję, czyli próby administracji państwem odebrania możliwości wymiany wiedzy i informacji społeczeństwu. Sam pamiętam rok 1966, kiedy to właśnie społeczeństwo stanęło w obronie Kościoła i wiary naszych ojców i dziadów. W tej walce w naszej rodzinie prym wiodła właśnie babcia, która miała odwagę pójść pod katedrę właśnie wtedy, kiedy była uroczysta msza w intencji tysiąca lat Polski w chrześcijaństwie. Ja też tam byłem i pamiętam ogromny tłum. Niewiele widziałem, niewiele słyszałem, ale dobrze pamiętam, że kiedy przy ołtarzu odprawiano bardzo uroczystą mszę, z drugiej strony tego placu ustawiona była okazjonalna estrada i wtedy właśnie odbywał się bardzo głośny koncert muzyki big-beatowej, niespecjalnie uznawanej przez władzę, ale właśnie wtedy „władza” pozwoliła na urządzenie takiego koncertu.
Ta władza walczy z narodem od zarania, jest to nadal władza bazująca na feudalnej tradycji, na tyranii i braku poszanowania godności człowieka.
Dzisiaj znowu wyczytałem, że nasz pierwszy znowu opowiada się za wejściem Polski do strefy euro i optymistycznie ON JEDEN zakłada przetrwanie euro...
Chyba teraz możemy już być pewni, że te urlopy w strefie euro to zabiegi doktrynacji, intensywne zabiegi ładowania odporności na wiedzę o woli społeczeństwa.
Tak wczoraj złożyło się, że z powodu prawdwopodobnej awarii zamilkło moje ulubione radio. Powiem wprost, czym innym jest wyłączyć ulubione radio zgodnie z wolą wyłączenia go, a czym innym jest brak czegoś, co było a już nie ma.
Nie możemy pozwolić, aby grupa nieudolnych polityków zdewastowała kolejne stanowiska pracy – bo telewizja to jednak praca dla ogromnego zespołu i tym samym źródło utrzymania niemałej grupy osób związanych z bezpośrednią emisją sygnału a także z ludźmi, którzy pracują nad materiałem do takiej emisji.
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120119&typ=po&id=po03.txt
http://fakty.interia.pl/polska/news/tusk-przystapimy-do-euro-zakladajac-ze-ocaleje,1748364
Na zakończenie dodam, że ranga emisji przy pomocy multipleksu to możliwość odbioru programu za pomocą zwykłej anteny, bez konieczności ubiegania się o pośrednictwo telewizji kablowej, czy też instalacji dodatkowych urządzeń.
Opłata za abonament telewizyjny jest tak skonstruowana, że już fakt posiadania odbiornika radiowego czy też telewizyjnego przesądza o konieczności opodatkowania na rzecz mediów publicznych.
Nasuwa się pytanie – dlaczego osoby przymuszone do ponoszenia tej opłaty nie mają możliwości decydowania o przeznaczeniu tych pieniędzy.
Podobnie jak z majątkiem narodowym – majątek gospodarczy całego narodu został przejęty przez nieznane bliżej gremium „prywatne”. Skutkiem jest pogorszenie sytuacji materialnej całego społeczeństwa. Jak długo jeszcze chcemy dać się wodzić za nos ? Czy musimy czekać, aż nasze pozostaną wyłącznie ulice, a właściwie tylko napisy z ich nazwami ?
Gdzie jesteś, Lechu ?
362 800, 19.01.2012, 10.22














Czego również należy życzyć naszemu rządowemu kapitanowi Tuskowi.
Katastrof kazdego roku jest co niemiara: Smoleńsk, pakiet klimatyczny, umowa gazowa, lista refundacyjna, brak kolei i autostrad, sobiesiaki schetyny, drzewickie, salickie i inne takie płazińce, tanie państwo, niższe podatki, 300 mld, komputery dla pierwszoklasistow itd. itp.