Blog
dobrezycie
Wojtek
29 obserwujących 4614 notek 1644900 odsłon
Wojtek, 3 czerwca 2017 r.

Czy PO wróci do szkoły ?

Streszczenie artykułu:

Przysposobienie obronne… to zdolność Narodu do obrony swego istnienia. II wojna światowa jest dowodem, że każdy musi umieć bronić się sam…

 

Abstract:

Adoption of a defensive... is the ability of a Nation to defend its existence. World War II is proof that anyone must be able to defend itself.

 

Résumé :

Adoption d’une défensive... c’est la capacité d’une Nation pour défendre son existence. La seconde guerre mondiale est la preuve que n’importe qui doit pouvoir se défendre.

 

Zusammenfassung:

Annahme eine defensive... ist die Fähigkeit einer Nation, seine Existenz zu verteidigen. Dem zweiten Weltkrieg ist der Beweis, dass jemand in der Lage, sich zu verteidigen sein muss.

 

Аннотация:

Принятие оборонительные...-это способность государства защитить свое существование. II мировой войны является доказательством того, что каждый должен иметь возможность защитить себя.



Kiedyś był w szkole taki przedmiot, który nazywał się "przysposobienie obronne" (PO). Idea była opracowana jeszcze w okresie powojennym, stąd wiele miejsca poświęcano na zabiegi związane z oczyszczeniem ludzi i sprzętu bojowego z pyłu radioaktywnego. Cóż, był to skutek wstrząsu po zrzuceniu bomby atomowej na miasta Hiroszima i Nagasaki w Japonii, dzięki czemu sama Japonia zrezygnowała z dążeń terytorialnych i można było zamknąć definitywnie działania II wojny światowej.

Na lekcjach przysposobienia obronnego (PO) uczniowie poznawali zasady systemu obrony kraju przed zagrożeniem zewnętrznym, poznawali system dowodzenia jednostkami wojskowymi, ale też młodzież mogła brać czynny udział w przeszkoleniu bojowym - rzut granatem czy też strzelanie do celu z kbks-u.


Ja uczestniczyłem w tych zajęciach w pierwszej połowie lat 70. XX w. i z tego PO już niewiele pozostało. Sposoby dezaktywacji pozostałości substancji chemicznych były już nieco z myszką, bowiem zmieniły się pewne zasady co do stosowania chemicznych środków bojowych. Na temat użycia broni atomowej wiadomo już było, że jeżeli ktoś taki bezpośredni kontakt przeżyje - to i tak raczej niezbyt długie będzie przed nim życie a choroby popromienne leczone były przez kilka pokoleń i chyba nadal takie leczenie jest bezskuteczne. A z kbks-u to mieliśmy możliwość postrzelać na strzelnicy zaprzyjaźnionej szkoły może dwa, może w ogóle 3 razy w czasie 5-letniego technikum. Tu mogę pochwalić się, że częściej strzelałem z tej broni w czasie wakacji korzystając z możliwości u zaprzyjaźnionych harcerzy.

image

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQgqAxh3WzdemNP77Y10KjBaHZlh-CpbTw0DaYi9OYbnvl3FXWS

Z części tego bojowego szkolenia pozostało rzucanie granatem. Było ich kilka, wygodnie mieszczących się w dłoni i dla celów szkoleniowych - pozbawionych zapalnika oraz ładunku wybuchowego. Przy takiej realizacji programu PO nikogo nie dziwił brak zainteresowania ty przedmiotem.

Drugim spotkaniem z "wojskiem" był okres studiów. Ja z uwagi na przyznaną kategorię - zostałem przeniesiony do rezerwy bez odbywania zasadniczej służby wojskowej. Cóż, i tak bywa. Okazało się jednak, że dla władz Uczelni wpis w książeczce wojskowej co prawda zwalniał mnie z odbywania przeszkolenia wojskowego studentów, ale nadgorliwość władz uczelni spowodowała, że musiałem uczestniczyć w zajęciach - może już nie PO, ale wojskowego przeszkolenia kobiet studiujących...

Na szczęście żołnierze prowadzący to szkolenie rozumieli zaangażowanie ówczesnych młodych kobietek, więc nie zrobili niczego, aby czasem nie obrzydzić sympatii do munduru. I tak w zasadzie zakończyło się moje przysposobienie obronne z okresu szkoły średniej oraz studiów.

image

http://stacjasport.pl/media/cache/3d/70/3d70f80315d9199677c636f98606c2e8.png

Dzisiaj wracam myślami do tamtych czasów z jednego powodu. Uważam, że "władza" dopełniła wszystkiego, by młodym ludziom obrzydzić zaszczytną służbę wojskową do granic przyzwoitości. Wspomnienia kolegów, którzy trafili do wojska w ramach zasadniczej służby wojskowej, nie napawały radością. Często podnoszono wątek nadużywania alkoholu, wielu młodych ludzi uważało ten czas za stracony.

I tak sobie myślę, że służba wojskowa może być bardzo ciekawym okresem pod warunkiem, że jest to prawdziwe przeszkolenie bojowe, a nie udawanie ludowego wojska. Ludowe - czyli nijakie. Uczestnictwo w skoszarowanym życiu, gdzie rozkaz jest formą poniżania godności podwładnych. Fakt, zdarzyło się, że pewien kapral starał się być jeszcze człowiekiem wobec swojej drużyny - ale wtedy pojawiły się dyskusje nad wykonaniem rozkazu, drużyna uzyskiwała coraz gorsze wyniki a dowodzenie było czymś między prośbą i groźbą...

Dopiero w sytuacji, kiedy pod okiem wyższego rangą oficera przyszło młodym żołnierzom czołgać się po uszy w błocie, a potem doczyścić mundury i buty, poprzyszywać zagubione lub naderwane guziki i to na czas, by nie zdobyć karnych kompanii, wtedy dyscyplina i posłuszeństwo rzeczywiście zostały przywrócone...

Opublikowano: 03.06.2017 07:30.
Autor: Wojtek
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

O mnie świadczą moje słowa...

Darmowe narzędzie do tłumaczeń stron internetowych
FreeWebsiteTranslation.com

Geo Visitors Map 1 tracker

1 I - 31 XII 2017 - monitoring pozycji

Średnia liczba odsłon (miesięcznie)
w 2017 r. - 8950.

w 2016 r. - 14 480
w 2015 r. - 10 760
w 2014 r. - 16 620
w 2013 r. - 17 160

free counters

Mój fotoblog :
Wrocław, 'spacer'


Zobacz moje fotografie :


1
tracker

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • aby budować obiekt przeznaczony do pobytu ludzi w środku, elementy konstrukcyjne ścian muszą...
  • Każdy artykuł jest czymś inspirowany. Każdy czytelnik wybranego tekstu ma swoją wiedzę w...
  • Jeżeli Kolega che upierać się o twardości powierzchni lustra wody w basenie pod trampoliną,...

Tagi

Tematy w dziale